Thumbnail image

All Ten - codzienna dawka matematyki

Prosta zabawa - zdobyć każdy całkowity wynik od 1 do 10.

O pakiecie Beast Academy pisałem już nie raz i nadal go bardzo polecam. Od jakiegoś czasu jednak używam również innych narzędzi wokół tego pakietu od Art of Problem Solving i te również sobie chwalę. Jednym z nich (darmowym) jest mini-gra All Ten, którą mogę polecić w dość szerokim zakresie wiekowym (od pierwszej do piątej-szóstej klasy szkoły podstawowej).

Aktualizacja
W grę można zagrać na stronie: https://beastacademy.com/all-ten.

Gra jest bardzo prosta. Każdego dnia dostępny jest nowy zbiór czterech cyfr (taki sam dla wszystkich graczy z tego dnia). Celem jest skonstruować działania matematyczne, które wykorzystują wszystkie te cyfry, każdą dokładnie raz, żeby uzyskać każdy z wyników $1, 2, 3, \ldots, 10$. Możliwe jest stosowanie liczb jedno- i wielocyfrowych, używanie nawiasów i czterech podstawowych działań.

Ekran z gry All Ten.

Bardzo podoba mi się to, że poziom trudności naturalnie dopasowuje się do gracza. Na początku generowanie nowych wyników jest trywialne: wystarczy dodawać do siebie jednocyfrowe liczby (odejmując, gdy mielibyśmy przekroczyć $10$). I na to zazwyczaj dzieci wpadają dość szybko. Potem pojawiają się pomysły żeby użyć mnożenia, zamienić jedno dodawanie na odejmowanie etc. ale po zdobyciu sześciu czy siedmiu różnych wyników zaczynają się schody. I to podoba mi się najbardziej: każdy zostanie w końcu postawiony przed (niezbyt trudnym) wyzwaniem. Ci lepsi dopiero na końcu gry, a słabsi wcześniej. Ale poziom trudności wzrasta tylko o trochę: dając szansę na moment aha!, w którym zadanie “puściło”, ale nie od razu. To rzadkie zjawisko w tej grupie wiekowej, zazwyczaj bowiem dzieci (nawet te zdolne i zainteresowane matematyką), a może wręcz szczególnie te dzieci) albo potrafią zrobić zadanie od razu albo nie potrafią go zrobić wcale. Dobrze jest dać im szansę na powalczenie nad zadaniem dłużej niż krótką chwilę i poczucie satysfakcji z przełamania trudności.

Gra prawidłowo rozumie kolejność wykonywania działań, co uważam za bardzo wartościowe. Dzieci w zakresie klas 2-4 szkoły podstawowej mają z pamiętaniem o tym i patrzą na działania matematyczne nieco inaczej niż bardziej dojrzali matematycznie uczniowie (być może jeszcze o tym innym spojrzeniu napiszę). Kolejnym plusem jest to, że gra pozwala również tworzyć jako wyniki pośrednie ułamki zwykłe i prawidłowo (bez żadnych zaokrągleń) radzi sobie więc również z bardziej skomplikowanymi sprytnymi pomysłami.

Przetestowałem All Ten na wielu różnych grupach na zajęciach (w niektórych grupach nawet wielokrotnie) i chyba wszystkim się to podobało. Myślenie w grupie nad coraz to nowymi wynikami zdaje się działać bardzo dobrze, szczególnie na końcu zajęć, gdy dzieci są już nieco zmęczone. Zauważyłem, że ta gra jest całkiem dobra także do angażowania dzieci, które wcześniej na zajęciach się wyłączały.

Na sam koniec dwa podobne narzędzia: jednym z nich już się wcześniej tutaj na blogu dzieliłem: moja gra w sumowanie. Drugie podobne narzędzie jest tutaj. Cel jest tutaj ustalony konkretnie (jest jedna konkretna liczba, którą chcemy uzyskać), nie można tworzyć ułamków, ani używać nawiasów (te niejako tworzą się automatycznie, gdy łączymy dwie liczby działaniem). Dobre jest natomiast to, że można najpierw potrenować w łatwiejszej wersji, gdzie są dostępne tylko trzy liczby (szczególnie polecane na początku i w grupach młodszych). A o samej stronie Math Playground, gdzie znajduje się ta minigra, jeszcze pewnie napiszę przy innej okazji.

Ekran z gry Make a Number.

Komentarze